PRODUKT APTECZNY: SKINOREN, KREM Z KWASEM AZELAINOWYM

Na rynku dostępnych jest wiele preparatów, które maja poprawić stan naszej cery. Dużym "punktem odbioru" są osoby z problemami trądzikowymi. W większości oczom potencjalnych pacjentów ukazują się dermokosmetyki różnych firmy, których nie będę wymieniać. Skuteczność takich preparatów jest rożna, nie powiem, mam kilku ulubieńców aczkolwiek uważam, że jeśli masz faktycznie duży problem z trądzikiem, powinnaś/powinieneś wybrać się do dermatologa. W czeluściach aptecznych szuflad leżą mało znane i nie reklamowane specyfiki. Jednym z nich jest Skinoren.



Skinoren krem jest tak właściwie lekiem przeciwtrądzikowym, od siebie dodam, że dość chętnie przepisywanym przez dermatologów. Preparat występuje również w formie żelu, który teoretycznie będzie lepszy dla osób z cerą tłustą aczkolwiek trzeba mieć świadomość, że substancje czynne nieco słabiej przenikają z podłoży hydrofilowych. Głównym składnikiem czynnym jest tu kwas azelainowy w stężeniu 20% czyli na 30 g produktu przypada 6 g czystego kwasu. Czym jest kwas azelainowy?
Jest to substancja, która wykazuje działanie wielokierunkowe. Między innymi hamuje rozwój bakterii P. acnes, które w ogromnej mierze są przyczyną trądziku. Kwas azelainowy hamuje również nadmierne rogowacenie naskórka, zmniejsza ilość wolnych kwasów tłuszczowych na powierzchni skóry oraz zmniejsza liczbę zaskórników. Skinoren wpływa na ilość i jakość produkowanego sebum. Ostatnim kierunkiem działania jest wpływ na melanocyty, czyli komórki barwnikowe skóry. Kwas azelainowy hamuje nadmierną aktywność nieprawidłowych komórek przez co rozjaśnia/zmniejsza przebarwienia. 
Kiedy zobaczymy efekty?
W przypadku leczenia trądziku pospolitego pierwsze efekty widoczne są już po 4 tygodniach aczkolwiek powinno się stosować lek przez kilka miesięcy (max. 12 m-c, i przerwa). W przypadku przebarwień zaleca się stosowanie leku przez minimum 3 miesiące (w połączeniu z filtrami UVA UVB). Teoretycznie Skinoren może być stosowany latem aczkolwiek ja zalecam daleko idąca ostrożność i kremy z filtrem 50+. Krem jest przeciwwskazany u kobiet w ciąży.

Krem zamknięty jest w 30 g metalowej/aluminiowej tubce. Stwierdziłam, że szaty graficznej nie będę analizować bo akurat w tym przypadku jest to mało ważne. Krem ma kolor biały, konsystencja jest dość przyjemna, zdecydowanie nie jest tłusta. Specyfik bardzo szybko się wchłania, powiem więcej- jak dla mnie wchłania się niemal "do sucha" dlatego trzeba się nico pospieszyć przy aplikacji.  Krem mocno matuje buzię, aczkolwiek,jako że stosowałam go jedynie na noc, owy efekt był mi zbyteczny. Tak naprawdę same musicie stwierdzić, czy waszej buzi potrzebny jest "zmasowany atak" czyli stosowanie kremu rano i wieczorem. Dla mnie taka dawka była zdecydowanie za mocna, jednak dzięki temu, że kilka razy nałożyłam go na dzień muszę przyznać, że Skinoren dobrze współgra z makijażem a dodatkowo przedłuża czas zanim zacznę się świecić w strefie T. Skinoren można aplikować dwa razy dziennie jednak ja zdecydowałam się jedynie na nakładanie go po wieczornym demakijażu. Ważne aby dobrze oczyścić twarz i porządnie ją osuszyć! Nie ukrywam, że gdy za bardzo się śpieszyłam czułam delikatne mrowienie i szczypanie; tak samo gdy nałożyłam za gruba warstwę. Producent podaje, że pasek długości 2,5 cm wystarcza na pokrycie całej twarzy, oczywiście gdy wystąpi podrażnienie skóry należy zmniejszyć ilość i częstotliwość stosowania leku.
Jeśli chodzi o działanie, krem bardzo pozytywnie mnie zaskoczył! Nie ukrywam, że codzienny makijaż i nie zawsze staranny demakijaż znacząco wpływają na stan cery. Ja mam ogromną tendencję do wągrów, zapchanych i rozszerzonych porów. Jeśli nie złuszczam buźki to mam jak w banku drobne, podskórne gródki. Najlepsze efekty zauważyłam na czole i skroniach- zniknęły wszelkie nierówności i skupiska wągrów. Na nosie pory są o wiele mniejsze i lepiej oczyszczone, nie straszę już czarnymi kraterami. Z brodą a dokładniej z linią  żuchwy cały czas walczę jednak myślę, że bez kosmetyczki się nie obejdzie. Latem zrobiłam sobie niezłe kuku, które na dzień dzisiejszy stało się wyczuwalną, mocno podskórną grudką :/  Na Skinoren zdecydowałam się również ze względu na moje przebarwienia i na tym polu jestem chyba najbardziej zadowolona! Krem świetnie ujednolicił koloryt mojej skóry, przebarwienia zdecydowanie zbladły a niektóre nawet całkowicie zniknęły. Podczas stosowania preparatu praktycznie nie borykałam się z "niespodziankami"...wiadomo, że kobiece dni rządzą się swoimi prawami a jako, że natury nie oszukasz czasem coś pojedynczego mi wyskoczyło ;)

Newralgicznym aspektem Skinorenu jest jego cena- za 30 g tubkę zapłacimy średnio 47-50 zł, tak właściwie wszystko zależy od apteki. Dużo? Mało? Kwestia zamożności portfela i naszej determinacji. Krem broni się wydajnością i skutecznością więc troszkę można przymknąć oko na cenę. Od siebie dodam, że nawet dermatolodzy często przepisują owy specyfik jako uzupełnienie kuracji przeciwtrądzikowych. Na rynku dostępny jest również odpowiednik Skinorenu- AcneDerm, na temat skuteczności którego nie mogę się wypowiedzieć. Czytałam opinie, że jest mniej skuteczny- i tu moja odpowiedź na pytanie czemu- skoro składnik czynny ten sam. Moje Drogie, ważne jest również podłoże i możliwe, że tu jest haczyk.

Uważam, że jest to dobry produkt aczkolwiek apeluję o rozwagę, gdyż Skinoren ma stratus LEKU. Jeśli Wasza cera faktycznie wymaga mocniejszego złuszczania można spróbować, aczkolwiek należy uzbroić się w cierpliwość,gdyż efekty mogą być widoczne np. dopiero po miesiącu stosowania...albo i po dłuższym czasie. Muszę jednak dodać, że jeśli macie silny trądzik samym Skinorenem się nie wyleczycie...Vizaxinum też nie zadziała ;) Trzeba wybrać się do dermatologa (najlepiej sprawdzonego) i dobrać odpowiedni program leczenia oraz pielęgnacji.

Mam nadzieję, że nie pominęłam żadnej kwestii związanej z preparatem. W razie pytań służę odpowiedzią i poradą :) Jakie są Wasze sposoby na walkę z trądzikiem/wągrami i przebarwieniami?
A może któraś z Was stosowała Acne Derm? Który spisał się lepiej?

43 komentarze:

  1. Przydałby mi się, może nareszcie coś by pomogło. Jak dotąd kuracje dermatologów dają marne efekty :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbować zawsze można :) zwłaszcza ze czasami jak zobaczę co lekarze wypisują młodym dziewczynom to ręce opadają -> silne leki to według mnie ostateczność

      Usuń
    2. Izotek przy- moim zdaniem- delikatnym trądziku plus tetralysal aż się pytałam czy to na pewno dla "tej pani"

      Usuń
  2. Ja już mam swojego ulubieńca w tym zakresie i chyba nie będę próbować z czym innym:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zamówiłam go z polskiej apteki po recenzji na blogu "Cosrocewokowpadnie" i mam nadzieję, ze u mnie też się sprawdzi. W Norwegii wszelkie leki z tym kwasem są na receptę.

    OdpowiedzUsuń
  4. odpowiednikiem jest jeszcze hascoderm, nieco tanszy od skinorenu

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam dużego trądziku, więc po nim byłabym chyba idealnie gładka ;)

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przetestuje go na swojej buzi, bo i trądzik i przebarwienia,mam nadzieję,że będę zadowolona z efektu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zuzylam 2 calutkie opakowania , z zalecenia dermatologa, przestalo mnie wysypywac ale przebarwien nie zwalczyl, dodatkowo stosowalam go tylko 5 dni w tygodniu i 2 robilam przerwy bo po tych 5 dniach gdy go nakladalam bolala mnie cala skora i co naj gorsze po odstawieniu leku pryszcze wrocily, nie w tak zaawansowanym stadium jak przed jego stosowaniem, ale wrocily :/
    Rozwaga przy jego urzywaniu to podstawa, w Niemczech bez recepty nie mozna go kupic.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio stosuję Sudocrem i moja skóra ma się lepiej, ale pojedyncze wulkany i tak mnie nękają ( doliczmy do tego czarne kropeczki na nosie ). Poza tym mam sporo blizn, których ciężko się pozbyć. Miałam kiedyś Acne Derm i strasznie przesuszył mi skórę. Moim odkryciem jest Acnefan. Bardzo tani krem, a daje świetny efekt, nie wysuszając tak mocno przy tym skóry. Stosuję go już 2-3 miesiące i pora przerzucić się na coś innego, bo widzę, że efekt WOW już zaczyna mijać. Skóra się przyzwyczaiła i o, koniec. Muszę kupić ten Skinoren :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo dobrego o nim słyszałam, ale sama nie miałam z nim styczności

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi Skinoren pomaga trzymać w ryzach zmiany trądzikowe, łanie radzi sobie z przebarwieniami, ale z wągrami niestety już nie:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba przetestuję! :) Szukam odpowiedniego kosmetyku, i naleźć nie mogę... :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś miałam Skinoren. Od lat walczę z trądzikiem. Jednak nie opłaca się go kupić. Wydajesz od 40-50 złotych za krem, który działa i ma tyle samo mg kwasu azelainowego co Acne-Derm, który dostaniesz za 20 złotych bez recepty. Dermatolodzy bardzo często jednak przepisują tę droższą wersję.. Ja od lutego smaruję się codziennie minimum raz Acne-Dermem i trochę już mi pomógł ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja cera uspokoila się z czego bardzo się cieszę :) największy problem w tej chwili to właśnie przebarwienia... Zapisze sobie nazwę tego leku i po lecie na pewno po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O kwasie czytałam kiedyś u Italiany, zastanawiam się jednak nad migdałowym..

    OdpowiedzUsuń
  15. Z chęcią wypróbowałabym go na rozszerzone pory ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uważam, że kwasy to coś cudownego dla naszej cery. Musimy tylko dobrać odpowiedni produkt dla naszej cery :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy produkt, nie słyszałam o nim nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba muszę się na niego skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie problem z trądzikiem jest straszny. Przez dwa miesiące miałam antybiotyk w kremie przepisany przez dermatolog i praktycznie pozbyłam się problemu, ale miesiąc po odstawieniu leku dalej mnie wysypuje. Nie mam już siły z tym walczyć i nie wiem co robić. Może akurat ten lek byłby dla mnie dobry. Na pewno nie przejdę obok niego obojętnie :)

    MSjournalistic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo wysuszył mi skore, dla mnie - bardzo agresywny, bardziej przestraszyłam się wysuszenia i potencjalnych zmarszczek niż mi pomógł na pryszcze, niestety. Masowo przepisywany przez dermatologów.

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam, używałam skinorenu przez 1,5 miesiąca. Zauważyłam OGROMNĄ poprawę, skóra na twarzy stała się gładziutka, bez żadnej krostki, rozjaśnił również przebarwienia. Po czym nadal się nim smarowałam i w rezultacie to był chyba błąd. Zaczęły mi się pojawiać bolące ropne krostki, których z każdym dniem przybywa. Smarowałam nim brodę i czoło i tam właśnie wyskoczyły. Nie wiem co mam rozbić, narazie odstawiłam krem i czekam na poprawę, która mam nadzieje nastąpi. Miał ktoś taki przypadek, proszę o odpowiedz.Dodam jeszcze ze krem bardzo wysuszył skórę :( .

    OdpowiedzUsuń
  22. Uważam, że krem na mojej buzi zrobił EFEKT JOJO (który można zaobserwować również po szybkim odchudzaniu). Na poczĄtku była znaczna poprawa, ale po dłuższym smarowaniu, wręcz sprawił, że mój stan skóry siĘ pogorszył. Więc osobiście NIE POLECAM!

    OdpowiedzUsuń
  23. Skinoren przepisała mi pierwszy raz pani dermatolog jako uzupełnienie kuracji trądzikowej i na moje przebarwienia ( cala broda w plamkach) zużyłam w tamtym roku jeden skinoren i jeden acne derm i różnica ma buzi byla ogromna!!! Gladka cera bez przebarwień. W tym roku ponowiłam kuracje samym acne-dermem. Ja nie widzę miedzy nimi dużej różnicy (po obu skóra mi sie na chwilę czerwieni i piecze) a substancja aktywna- kwas azelainowy w tym samym stężeniu. Na efekty trzeba długo czekać ale działa wyśmienicie!!! Ale uwaga! Koniecznie krem z dużym filtrem najlepiej 50 bo w przeciwnym razie przebarwienia zamiast znikać mogą się nawet pogorszyć

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam problem z przymieszowym rogowaceniem na ramionach i udach, stosuje kwasy aha 20% i krem z mocznikiem bez większego efektu. Pomyślałam o azelacu. Można go łączyć z kremami np. tymi z mocznikiem? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  25. Stosuję skinoren od tygodnia. Obserwuję, że niestety przybywa na mojej twarzy pryszczy. Zaczęłam też stosować filtr 50 - może to po nim? Proszę, doradźcie jaki jest najlepszy filtr dla trądzikowców.

    OdpowiedzUsuń
  26. wczoraj przepisała mi go dermatolog i poleciła najtańsze apteki, więc nie każdemu chodzi o naciąganie na droższy specyfik. we Wrocławiu w aptece Słonecznej przy ul. Dobrzyńskiej kupiłam go za... 29,99zł!!! sama byłam w szoku;) używałam go kilka lat temu i był nawet nawet... teraz dostałam go w połączeniu z davercinem z uwagi na porę letnią;) zobaczymy, jakie tym razem będą efekty;))) pozdrawiam wszystkie waleczne trądzikowe dziewczęta;))) nie poddawajcie się, ja walczę już jakieś 15lat z dłuższymi i krótszymi przerwami;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzisiaj dermatolog mi go przepisała. Jutro go wykupię i zobaczymy. Mam nadzieję, że mi pomoże. Szczególnie na przebarwienia...

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy można usuwać włosy np. z brody w połaczeniu ze stosowania kwasów?
    Mam wrażenie, ze przez wyrywanie włosów robią mi się mikrouszkodzenia i w tym miejscu pryszcze.

    OdpowiedzUsuń
  29. A czy wy też macie bardzo suchą skórę? Ja od jakiegoś czasu mam tak, że czekam tylko aż ściagne płatem skórę z twarzy :( polecacie jakieś dobre kremy nawilżające - oczywiście takie, które śmiało można stosować przy trądziku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zinalfat. Świetnie nawilża i łagodzi podrażnienia,dla alergików. Cena około 34 zł,wydajny.polecany dla skóry po zabiegach dermatologicznych, wiec super odnawia naskórek.

      Usuń
    2. Polecam zinalfat. Świetnie nawilża i łagodzi podrażnienia,dla alergików. Cena około 34 zł,wydajny.polecany dla skóry po zabiegach dermatologicznych, wiec super odnawia naskórek.

      Usuń
  30. Dziś na Słowacji kupiłam ten krem za 3.51 euro na receptę. Kupiłam go dla mojej córeczki, która od 3 miesiąca życia ma problemy z zaskórnikami. P.S. Bardzo ciekawy artykuł.

    OdpowiedzUsuń
  31. Błagam, proszę tak często nie używać spójnika "aczkolwiek". To słówko posiada mnóstwo synonimów.

    OdpowiedzUsuń
  32. Od piątku 27 maja stosuję dwa razy dziennie Skinoren krem, kupiłam go głównie po to by zmniejszyć przetłuszczanie i widoczność porów zapchanych ciemnymi kropkami. Na razie nie zauważyłam aby zmniejszał ilość sebum, czy to możliwe że dopiero za jakiś czas się to zmieni? Wiem, że na leczenie wyprysków potrzeba min. 1 m-ca, ciekawe czy z sebum i porami jest podobnie? Zaznaczam, iż nie czuję żadnego pieczenia, podrażnienia. Może on po prostu na mnie nie działa :/

    OdpowiedzUsuń
  33. Hej :) stosowałam krem od czerwca i bardzo bardzo pomógł na zaskórniki zamknięte, ale co stosować po odstawieniu skinorenu ?
    generalnie chciałabym teraz zrobić sobie przerwę żeby skóra się nie przyzwyczaiła, nie używam go już kilka dni i niestety widzę znów jakieś grudki, zaskórniki

    OdpowiedzUsuń
  34. zaczęłam kuracje tym kremem, ale nie wiem czy należy smarować całą twarz, czy tylko w miejsca w których są zmiany trondzikowe

    OdpowiedzUsuń
  35. od siebię mogę polecić produkt, który mi pomógł
    strona produktu, derminax.usa.cc

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam straszne plamy po ospie na twarzy naprawde tragedia..!mam 32 lata(M).Dermatolog przepisala mi jakas masc "Clarial c10"ale na forum nie cieszy sie dobrą opinia..moze ktos zna jakis sposob na te plamy???

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam straszne plamy po ospie na twarzy naprawde tragedia..!mam 32 lata(M).Dermatolog przepisala mi jakas masc "Clarial c10"ale na forum nie cieszy sie dobrą opinia..moze ktos zna jakis sposob na te plamy???

    OdpowiedzUsuń
  38. U mnie skinoren niestety się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.